wtorek, 22 lutego 2011

Młode listki (Fresh leaves)

Kolczyki we wszystkich odcieniach zielonego kordonka jakie posiadam:)




Poza tym zapraszam w weekend do Warszawy jako że ja tam będę z resztą "teamu poznańskiego":) Szczegóły u Moccate i u Lunamin bo ja jestem leniwa ostatnio i nie chce mi się pisać:)

poniedziałek, 21 lutego 2011

sobota, 19 lutego 2011

piątek, 18 lutego 2011

Kwiatuszki (Little flowers)

Małe kolczyki kwiatuszkowe, które miały być z koralem, ale oponki pękały za każdym razem jak próbowałam je przymocować, więc nakleiłam "swary".



czwartek, 17 lutego 2011

Koty wszędzie (Cats everywhere)

Dzisiaj przeglądając Wasze blogi dowiedziałam się, że jest dzień kota:) Ale mój wpis przypadkiem będzie poświęcony kotom, bo akurat zrobiłam komplet z kotami. Nie jest może idealny, ale to moja pierwsza próba lutowania.






A z okazji Dnia Kota moja kochana koteczka:)

piątek, 11 lutego 2011

Czarne cyrkonie (Black zirconias)

Czarne cyrkonie są złe. Nie chcą być czarne po wypaleniu albo czasem chcą, ale tylko w jednym kolczyku. W drugim cyrkonia wyblakła.


czwartek, 10 lutego 2011

Srebrna noc (Silver night)

To już klasyka w moim wykonaniu. Swarek oprawiony w frywolitkę. Ten kolor jest niesamowity.


środa, 9 lutego 2011

Krajobraz z granatami (Landscape with garnets)

Głównym tematem miało być malowane oksydą srebro. Niestety trochę za dużo pokryłam blaszkę lakierem i zaoksydowało się niewiele. Jak się przyjrzeć i wysilić wyobraźnię to coś tam widać:) Za to gronka wyszły mi nieźle:)


wtorek, 8 lutego 2011

Geometria-trójkąt (Geometry-triangle)

Spodobała mi się faktura byle jak nakładanej pasty. Tak więc w prostym kształcie są smugi srebra. Dodatkowo wywierciłam dziury w trójkątach i zawinęłam brzegi. Cyrkonie jak zwykle nie za dobrze udało mi się oprawić, ale tym razem nie wypadły:) Coraz bardziej mi się podoba takie obrabianie srebra:)


poniedziałek, 7 lutego 2011

Frywolitkowe wahadła (Tatted pendulum)

Ciąg dalszy łączenia srebra z frywolitką. Tym razem wymłotkowałam kawałek drutu. Szkoda, że nie widzieliście mojej kotki jak skakała wokół młotka, którym waliłam i próbowała łapką mnie powstrzymać od znęcania się nad srebrem:)


niedziela, 6 lutego 2011

Srebrny chaber (Silver cornflower)

Połączenie frywolitki i srebra. Srebrny element trochę mniej udany, frywolitkowy trochę bardziej:) Ale planuję więcej takich połączeń to może się jeszcze nauczę ładne łodyżki srebrne robić:)


sobota, 5 lutego 2011

Filcowy beret z frywolitką i perłą (Felt beret with tatting and pearl)

Pod tym mylącym tytułem kryją się kolczyki. To moja siostra jak je zobaczyła powiedziała, że coś jej przypominają-właśnie beret.



piątek, 4 lutego 2011

Krajobraz księżycowy (Lunar landscape)

Kolejny wisiorek z ArtClay, czyli glinki srebrnej. Tym razem zabawa z fakturą. Pomęczyłam trochę powierzchnię. Nie obyło się bez przygód-tym razem nie dosuszyłam obiektu i podczas wypalania nastąpił mały wybuch. Krater powybuchowy nawet ładnie wyglądał, ale nie pasował do kompozycji, więc go zeszlifowałam:)




Wczoraj pół dnia bawiłam się tworzenie biżuterii recyklingowej http://blog.yes.pl/galeria-yes/dzien-pierwszy/. Efekty za tydzień na wystawie w Poznaniu:) Zapraszam.

środa, 2 lutego 2011

Szkatułka dla Olgi (Jewelry case for Olga)

Zdecoupagowana szkatułka dla Olgi. Pierwszy mój decoupage na czarnym tle. Ale z papierem nie ma problemu. Raz go pomalowałam od tyłu i róże świetnie odcinają się od tła.